To najczęstsze pytanie, jakie słyszymy w naszym warsztacie SMOTO. Zmęczenie „czterech liter” na dłuższych trasach potrafi zepsuć każdą wyprawę. Co więc wybrać do poprawy komfortu kanapy motocyklowej: profesjonalną wkładkę żelową czy po prostu dołożenie grubszej warstwy miękkiej pianki tapicerskiej?
Grubsza pianka – pozorne rozwiązanie problemu
Wiele osób myśli, że dodanie 3 cm miękkiej gąbki na wierzch siedzenia załatwi sprawę. Niestety, bardzo miękka pianka po kilkudziesięciu minutach jazdy i tak się ugina i „dobija” do twardego stelaża kanapy. Skutkuje to tym, że początkowy komfort w salonie znika zaraz za tablicą wyjazdową z miasta. Oczywiście istnieją pianki wysokoodbojowe i memory foam (HR), które są świetne do budowania bazowego profilu, ale same z siebie nie odizolują nas w pełni od wibracji silnika.
Zalety wkładki żelowej dla motocyklistów
Wkładka żelowa (często oparta o strukturę plastra miodu, z polimerów medycznych) ma zupełnie inne działanie fizyczne. Nie ugina się tylko pod naciskiem, ale rozkłada ciężar ciała promieniście na znacznie większą powierzchnię. Co więcej:
- Nie podnosi znacząco wysokości siedzenia w przeciwieństwie do grubej gąbki.
- Znakomicie pochłania mikrodrgania od silnika (zwłaszcza w potężnych V-Twinach jak Harley Davidson).
- Zapobiega odparzeniom i poprawia krążenie krwi w dolnych partiach ciała.
Najlepszym, bezkompromisowym rozwiązaniem jest tzw. kanapka tapicerska: wstawienie wkładki żelowej i obłożenie jej z wierzchu pół-centymetrową warstwą gąbki wyrównującej (tzw. owatą lub pianką Memory). Daje to kosmiczny komfort, który w SMOTO realizujemy na co dzień.